Macham Ci na pożegnanie 2015!

By | 09:34 92 comments


Czuć jeszcze woń spalenizny towarzyszącą wypalonym na niebie światełkom, które kosztują krocie ale i tak je kupujesz, ponieważ dają niesamowitą frajdę i na te paręnaście minut czujesz się jak małe dziecko zaraz po wielkim: trzy, dwa, jeden, szczęśliwego nowego roku! Na stole stoją jeszcze białe, plastikowe kubeczki z resztkami wygazowanego już jak zwykle zamiast wykwintnego z terenów Francji - sprawdzonego ruskacza. Odczuwasz jeszcze skutki szalonej nocy i zaliczony został ciężki poranek pierwszego stycznia, kiedy budzisz się i pierwszą myślą jest: ,,wody!" a potem standardowo spożywasz jedyny właściwy posiłek tego dnia: żurek lub rosołek. Jednym słowem: przyszło nowe.
Jako jednak, że nigdzie mi się nie spieszy, a raczej chcę się jeszcze oddać lenistwu zanim zacznę obowiązki wynikające z nowej, kalendarzowej daty zatrzymam się jeszcze w tym starym.

Najgłośniejsze: AAAAA!
Zanim zaczęłam krzyczeć chodziłam. Wykonałam ilość kilometrów równą trasie maratonu. 
W jedną i drugą stronę, raz szybkim kłusem, raz drobiłam niewielkim kroczkami. Niewiele brakowało, a zamiast podłogi wykopałabym mały rów poprzez szuranie obcasami o wykafelkowaną podłogę. Mało inteligentne żarty na temat ludzi dokonujących zakupy w Lidlu i dywagacje na temat ostatniego odcinka ,,M jak miłość" coby choć na chwilę odciągnąć uwagę od tego co za drzwiami. Za drzwiami bowiem kryło się zło znacznie potężniejsze niż za tymi w ,,Lśnieniu" Stephana Kinga. Tyle, że nie było na nich napisu ,,Redrum", a ,,pokój 202 Dziekan Wydziału Prawa i Administracji". Miesiąc czerwiec i lipiec dla pań oznaczał, iż zaoszczędzą pieniądze na solarium. Mahoniowy brąz uzyskiwały głównie na kocyku leżąc do góry brzuchem - tak tak, wiem to doskonale, ponieważ podziwiałam to zza okna. Kluby przeżywają wówczas prawdziwe oblężenie i panowie zwłaszcza z kolei większość swojego kieszonkowego podarowanego od nieświadomych niczego rodziców przeznaczają zamiast na schabowego z ziemniakiem w mlecznym barze na napoje wyskokowe w barze najmodniejszego klubu. Wolność i swoboda! Nie jednak dla mnie. Ja te słoneczne miesiące przesiedziałam w zaciemnionym pokoju zaczytując się w tematyce dotyczącej budżetu Unii i naszych Zachodnich sąsiadów. Efekt był wymarzony. Ja usłyszałam od pana prodziekana zdanie: ,,Obrona na 5", a współtowarzysze moje głośne i przepełnione radością: ,,AAAAAAAAAAA!"

Jak cudownie, kolejny dzień w pracy!
Myślicie zapewne, że coś jest ze mną nie tak skoro wygłaszam takie herezje? Praca to przecież wyłącznie przykry obowiązek wynikający z faktu, że masz te ileś lat i musisz sobie jakoś zapłacić za bułki, parówki i żółty ser. Jednak mając dorywczą pracę, która sprawia Ci przyjemność niestraszne nawet kiedy budzik dzwoni w nocy. To znaczy o 5:30, ale to przecież to samo. Poza wykonywaniem należących do nas zadaniań... robienie snapów z dziewczynami na zmianie, a po pracy wspólne ploteczki, których bohaterami głównymi są... nieświadomi niczego klienci. Aż dziwne, że nie dostajemy rumieńców ze wstydu kiedy wracają kolejnego dnia i witają nas radosnym: ,,dzień dobry!"

Spotkanie z nieznajomym? Z kulturą. 
Czego słuchasz? Wszystkiego.
Co czytasz? Wszystko.
Tak mniej więcej odpowiedziałabym na takie pytania. 
W 2015 nadal wierna byłam sprawdzonym już wykonawcom i zespołom. Rozkochałam się jednak w brytyjskiej muzyce i od w tramwaju nucę Elle Eyre czy Ellie Goulding. Zamiast znanych boysbandów wysyłających ze sceny całusy do wykrzykujących ich imiona nastolatek postawiłam na niszowych artystów. Poznałam twórczość Halsey czy Rachel Platten. Książkowo nadal lubuję się w krwi, flakach i trupach. Kryminały to mój chleb powszedni, które czytam do kawy zamiast kolejnych pomysłów na poprawienie stanu naszej gospodarki naszego pana premiera w porannej gazecie. Te rozgrywające się w oddzielonych od świata mgłą skandynawskich rejonach nadal wzbudzają najszybsze bicie mojego serca oraz czerwień wykwitającą na policzkach. Filmów nadal nie oglądam. Nie dla mnie siedzenie przed szklanym ekranem laptopa dwie godziny nad jedną historią. Jednak kinowe produkcje i towarzyszące im reklamy pojawiające się co trzy minuty pomiędzy Faktami, a nowym odcinkiem ,,Singielki" kuszą. Korzystając zatem ze studenckich przywilejów i możliwości zakupienia tańszego biletu nie raz zasiadałam w wygodnym fotelu wybierając serowy dip chrupiącym nachosem. Jako fanka numer jeden  ,,Igrzysk Śmierci" nie powinno nikogo dziwić iż w trakcie tego seansu najbardziej podskakiwałam z podekscytowania rozsypując popcorn na kolana sąsiadow. Katniss rządzisz! Poza tym muszę się do czegoś prznać. Nazywam się Ewelina i jestem kawoholiczką. Tak pewnie powiedziałabym na spotkaniu grupy wsparcia. Oprócz tego powinnam dodać... a do tego serialomaniaczką. Tak tak, filmy może to dla mnie katorga jednak obejrzenie dziesięciu odcinków pod rząd ulubionego serialu to przecież zupełnie co innego! Zauważyłam tendencje iż w 2015 wybierałam seriale, które zakwalifikować możemy do dwóch kategorii: opowiadające o życiu pewnej specyficznej bądź nie społecznej grupy lub też poruszające tematy prawnicze i polityczne. Dlatego też większość czasu przeżywałam losy sprytnych Gotowych na wszystko kobiet z Wisteria Lane, przybijałam piątkę z bohaterami Jak Poznałem Waszą Matkę, jadłam sernik i piłam kawę choć nie w osławionej kawiarni, a w łóżku z Przyjaciółmi z... Przyjaciół. Przeżywałam rozprawy sądowe jakbym to ja miała usłyszeć wyrok w Prawnikach czy też w Skandalu. Obecnie oślepia mnie błysk skalpela w rękach Chirurgów (znów ta moja fascynacja wnętrzościami...).

Zostałam matką
Moje dziecko może nie waży 3 i pół kilo i nie ma dużych błękitnych oczu oraz masy czarnych, kręconych włosków za to ma białe tło i ogrom czarnych znaczków układających się w słowa, które są prawdziwsze niż te wypowiadane na spowiedzi. Każdy znak, który się tu pojawił to cała ja. W tym miejscu odkryłam siebie, moje myśli, moje przeżycia i moje emocje. To tu dziele towarzyszącą mi na codzień radość i przybywający niczym niechciany gość smutek.  W tym miejscu dokonuje odkrycia, jak fantastyczni potrafią być ludzie i jak niezwykłe potrafią być sytuacje w ich życiu dzięki czemu uczę się sama jak odnaleźć się w tym nie takim oczywistym świecie. To moja duma 2015 roku i mam nadzieje, że będę mogła to samo powiedzieć na koniec tego, który się właśnie rozpoczął. Każdemu mojemu czytelnikowi z całego serca dziękuję, bo bez Was nie byłoby tego miejsca. Macie u mnie czekoladę!

Będę z dumą przybijać pieczątki! 
Podobno tylko to robi urzędnik państwowy, a również prawdopodobnie tylko to stanowisko czeka mnie patrząc na mój wybór. Czy zatem powinnam już wybierać kubek na kawę jaką dzień w dzień będę pijać przy moim biureczku aż do czasu kiedy osiągnę wymagany emerytalny pułap ku uciesze młodych czekających tylko aż się zestarzeje i zwolnię wygrzany stołek? Niekoniecznie. Z pełną świadomością dokonałam wyboru (nie, nie wskazałam palcem z zamkniętymi oczami metodą chybił-trafił na jeden spośród listy kierunków) i myśląc o nim nadal pojawia się w głowie: tak, chcę to robić! Niestraszne mi zatem ustawy, kodeksy i słynne ,,o ile przepis szczególny nie stanowi inaczej". Wydział Prawa i Administracji jest moim drugim domem, w którym pragnę pomieszkiwać (może poza noclegiem, ponieważ preferuję własne łóżko aniżeli niewygodne siedzisko w auli) przez kolejne dwa lata do czasu kiedy będę przedstawiać się nie: ,,Hej, jestem Vela", a ,,Witam, mgr Ewelina".

Czas jednak wyrwać ostatnią kartę z kalendarza i pomachać staremu, dobremu 2015 na pożegnanie.
 Życzę sobie i Wam moi kochani, aby i ten rok był dla nas wszystkich łaskawy. 
Pozwolił na przeżycie niezwykłych chwil, realizacje marzeń,
i obfitował w niezapomniane wspomnienia.
Oczywiście także: DUŻO, pełnie, ogrom zdrowia, ponieważ to najważniejsze, pamiętajcie!

Jak wyglądałoby Wasze podsumowanie roku? 
Czy i dla Was 2015 oznacza pomyślnie miniony czas? :-)
Mam nadzieje, że tak! 
Nowszy post Starszy post Strona główna

92 komentarze:

  1. Gdyby mnie ktoś zapytał o książki, muzykę i filmy odpowiedziałabym to samo, czyli wszystko;)
    Miniony rok był dla mnie pełen nerwów, stresów, nieprzyjemnych sytuacji i kilku miłych chwil. Mam nadzieję, że ten rok zmieni swoje proporcje.
    A Tobie życzę, aby ten rok był dla Ciebie pełen niespodzianek i aby Twoje dziecko rosło jak na drożdżach:) Pisz jak najwięcej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miniony rok był dla mnie niezapomnianym. ;] Miałam wiele najlepszych dni w życiu, ale jak wiadomo, na świecie musi być równowaga, stąd pojawiły się również najgorsze dni...

    OdpowiedzUsuń
  3. Post napisany inaczej niż zwykle ;-) Gratuluję Ci takiego aktywnego roku i życzę jeszcze lepszej kontynuacji w tym nowym.Podsumowanie mojego określiłabym jako w miarę szalonego i pełnego spełnień ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem dobre podsumowanie roku :) Vela tak szybko przeleciałaś mojego posta, że nie zauważyłaś, że leci do Ciebie Hello Kiity Box stażowo-czytelniczy ^^ więc napisz mi proszę adres do wysyłki na maila : interendo@wp.pl :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję bardzo za serdeczne, wspaniałe życzenia i wzajemnie, ale już Ci składałam więc po raz kolejny nie będę spamować :) Co do roku, przyznaję był ciężki i mam nadzieje, że ten będzie lepszy. Nie robię podsumowania, nie jestem na to gotowa, może w przyszłym roku ;)
    Artykuł jak zawsze, przeszłaś samą siebię... Z przeszłości, płynnie przeszłaś do teraźniejszości, a na koniec do przyszłości... szacun <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Z ta matką to metafora taka ;) Gratuluję ci tylu sukcesów i zainteresowań :) Myślę, że miałaś fajny rok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesująco opisane wspomnienia z minionego roku. Gratuluję obrony na 5! Przede mną jeszcze trochę czasu, ale jako studentka informatyki już panikuję na samą myśl, że mnie to czeka. :D Ze starego roku najmilej wspominam założenie bloga, nie spodziewałam się, że pisanie przerodzi się w moje hobby. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo działo się w Twoim życiu w ubiegłym roku. Myślę, że "zostanie matką" było jednym z ciekawszych. Przygoda blogowa wciąga niczym ruchome piaski. Ja już nie potrafię sobie wyobrazić swojego życia bez prowadzenia bloga, a właściwie kilku blogów, ale ten jeden jest moim "ukochanym dzieckiem". Osobiście polecam zostać i matką w realu - z takim puchatym stworem ważącym 3 kg ;) Dopiero taka brygada potrafi nauczyć życia, systematyczności i szlifuje nasz charakter. Powodzenia w wytrwaniu w postanowieniach w 2016 roku!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hmm 2015r. nie był super pomyślny, ale było w nim też wiele szczęśliwych i niezapomnianych chwil. W nowy rok patrzę raczej z nadzieją na lepsze. A jak będzie, czas pokaże!
    Pozdrawiam i życzę spełnienia wszystkich marzeń w tym nowym roku i żeby był jeszcze lepszy od starego! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie 2015 był nijaki, taka przeplatanka. Mam nadzieję ze 2016 będzie lepszy/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój 2015 przebiegł bez większych ekscesów, czas płynie i im jestem starsza tym bardziej uświadamiam sobie, że te granice przejścia z roku na rok się zacierają. Dawniej były to kolejne urodziny, oczekiwanie na 15, 16, 18, 20 lat, przechodzenie z klasy do klasy (co zabrzmiało, jakby na moje możliwości miałby to być sukces:P), kolejne lata studiów. A teraz? Praca... i nic się z roku na rok nie zmienia, tylko uczniowie przychodzą nowi ale to nie wzburzony prąd...
    Może kiedyś się to zmieni jak założę rodzinę.
    Tak, czy inaczej, życzę Ci wszystkiego dobrego w 2016 roku i oby był wspaniały tak jak ten poprzedni, albo bardziej :)
    Nie obiecuj czekolady, bo się zgłoszę :P

    OdpowiedzUsuń
  12. 2015 rok był dla mnie całkiem udany i tego samego życzyłabym sobie w 2016:) Velu Tobie też życzę udanego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Myśle ze kolejny rok będzie lepszy i bardziej udany :) a co do twojego podsumowania "zostanie matką" brzmi ciekawie :)

    www.marijory.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Papa 2015 oby Nowy była lepszy, za tym co mija tęsknić nie będę , bynajmniej ;0

    OdpowiedzUsuń
  15. To był dla mnie dobry rok, w końcu odważyłam się zrobić rzeczy których się obawiałam od dawna:)
    Cieszę się, że dla Ciebie też był to dobry rok. Oby 2016 był równie pozytywny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluje ci tak udanego roku ! Oby ten nowy był równie udany co poprzedni ! Poza tym bardzo genialny wpis. Inny niż wszystkie podsumowania ! Poza tym Igrzyska śmierci żądza !

    OdpowiedzUsuń
  17. Ty się cieszysz z roku aktywności ja z wyciszenia i ze zwolnienia szalonego tempa .... Najważniejsze że Nowy rok to symbol czystej nowej karty

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie 2015 przyniósł wiele dobrego i nowego. Dodatkowo obfitował również w podejmowanie ciężkich decyzji i borykanie się z ich konsekwencjami - mimo to żegnałam go wzruszona, z łezką w oku :)
    Mam nadzieję na kolejne tak udane i uczące lata w moim życiu! Tobie kochana życzę oczywiście tego samego :D
    Pozdrawiam, MÓJ BLOG!

    OdpowiedzUsuń
  19. Dla mnie nowy rok nie jest niczym szczególnym. Znaczy tylko tyle, że jestem znów o rok starsza.

    OdpowiedzUsuń
  20. Widać, że był to dla Ciebie udany rok :)
    Ja nie robiłam żadnych podsumowań, z pewnością był to dość intensywny dla mnie czas, a blog także i dla mnie ma duże znaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dla mnie to był w miarę spokojny rok.. i to raczej dobrze. Może problemów nie było dużo mniej ale ja popatrzyłam na nie z dystansu :) Niech dla Ciebie ten rok będzie szczęśliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dużo waznego sie u Ciebie wydarzyło - gratuluję! Też studiowałam na Wydziale Prawa i Administracji i zostałam urzędnikiem, aczkolwiek z pasją do tego zajęcia u mnie raczej cienko, a wszystko przez to, że kiedy byłam w Twoim wieku za dużo słuchałam mądrych bardziej dorosłych ode mnie. Może dlatego, że do realizacji celów były mi potrzebne ich pieniądze...? ;-) U mnie 2015 był przede wszystkim spokojny i mało emocjonujący, wręcz senny. Ale w sumie pozytywny.

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie choć rok był wspaniały, to zdarzyły się też przykre wydarzenia.
    I mam nadzieję, że ten już mnie nie będzie tak zaskakiwał...

    OdpowiedzUsuń
  24. bardzo ciekawe podsumowanie roku, gratuluję obrony na 5, mnie dopiero to czeka, już , za chwilę. Generalnie cieszę się że piszesz bo lubię czytać Twojego bloga, mój rok przebiegł bez większych ekscytacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię podsumowania. ;) Zawsze to jakaś chwila zastanowienia się nad swoim życiem i myśleniem nad tym, czy jest ono takie, jakie chcę. ;) 2015 zdecydowanie był udany, co by nie było, udało mi się pospełniać trochę marzeń. 2016 zapowiada się jeszcze lepszy i będę starała się, żeby właśnie taki był. ;) W końcu… każdy z nas ma taką samą ilość dni na zrealizowanie swoich planów - po prostu trzeba działać.
    Oby nam się wszystko udało!

    OdpowiedzUsuń
  26. 2015 będę wspominać dobrze, dużo nowych doświadczeń i pozytywnych zmian :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mój rok był szalony, szybki i pracowity, nie brakowało w nim miłych wydarzeń. Bardzo fajnie podsumowałaś swój, życzę ci zatem aby kolejny rok był jeszcze bardziej bogatszy w wydarzenia. Pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Gdyby mnie ktoś zapytał o książki itp to odpowiedziałabym to samo, czyli wszystko;)
    2015 nie był zły, był całkiem dobry. Tylko jego zakończenie już nie bardzo :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie 2015 był bardzo dobrym rokiem, pomimo wielu problemów, które sporo mnie jednak nauczyły. Ogólnie rzecz biorąc to był bardzo pracowity okres;)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja muszę też takie podsumowanie zrobić:) dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe podsumowanie :) Ja u siebie robiłam, rok pożegnałam z mieszanymi odczuciami. Czekam co przyniesie 2016 rok:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Trzymam kciuki, żeby Nowy Rok był dla Ciebie jeszcze bardziej udany niż poprzedni :) Aktualnie też zaczytuję się w skandynawskich kryminałach i muszę przyznać, że zimą czyta się je jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetne podsumowanie!
    Przyznaje,że dla mnie rok 2015 był korzystny i mam nadzieję,że ten będzie jeszcze bardziej;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajne określenie iż blog jest Twoim dzieckiem :)
    Wszystkiego najlepszego w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Gratuluję tylu osiągnięć w minionym roku i życzę jeszcze większej ilości sukcesów, nowych doświadczeń i nowych wyzywań w tym bieżącym już roku.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja mam za sobą udany ogólnie rok i mam nadzieję i przeczucia, że nowy gorszy nie będzie. Książek akurat mało przeczytałam, gdyż zaczęłam nadrabiać filmowe zaległości. Zaczęłam kurs w zawodzie zwiazanym z moim hobby, a jak dobrze pójdzie w tym roku go ukończe. Miałaś za sobą pomyślny rok, gratuluję tej 5, rozumiem, jaka to radość i satysfakcja:)

    OdpowiedzUsuń
  37. 2015 rok..Hmmm chyba był ok. Udało mi się zrealizować parę planów. Sporo jeszcze zostało więc liczę, że w 2016 roku doprowadzę wszystko do pomyślnego końca.

    OdpowiedzUsuń
  38. Gratuluję tylu sukcesów. U mnie było... wspaniale, a w tym roku - będzie jeszcze lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne podsumowanie, szczególnie fragment o byciu mamą ;D My odczuwamy to samo i nasze wspólne dziecko traktujemy bardzo poważnie a rok temu o tej porze była to jeszcze zabawa ;) Poprzedni rok był dla nas bardzo łaskawy, dużo się działo, zmieniałyśmy miejsce nauki a tym samym ponownie zamieszkania. Poznałyśmy wielu wspaniałych ludzi w realu ale także w internecie (a nawet te dwa światy nam sie wymieszały :P). Mamy nadzieję, że ten rok będzie jeszcze lepszy a najbardziej zależy nam na konkretnym celu w życiu, który u nas się często zmienia :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Też uwielbiam Przyjaciół, w sumie znam na pamięć:P Ale jestem też olbrzymią fanką filmów, więc nigdy nie przegapiam interesujących mnie dzieł. A 2015 był dla mnie cudowny:) Wszystkiego dobrego:)

    OdpowiedzUsuń
  41. To obie jesteśmy niepoprawne bo i mi moja praca sprawia przyjemność i uwielbiam do niej wracać 😊

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie robiłam żadnych podsumowań :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetne podsumowanie, bardzo fajny tekst :) Ciekawy rok za Tobą, gratuluję i życzę, aby ten nowy był równie udany :))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. ja też lubię rozmaite rodzaje muzyki... może nie wszystko mi sie podoba... no skomplikowane...

    OdpowiedzUsuń
  45. Dla mnie 2015 był dobrym rokiem. Wspaniale, że i Tobie dobrze się w nim powodziło. Wszystkiego co najlepsze w 2016!

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetne, niekonwencjonalne podsumowanie :) super, że zeszły rok należy do udanych. Życzę Ci, żeby ten był jeszcze lepszy i pełen sukcesów i wspaniałych momentów :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Super blog i post!
    pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie
    claudelline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Niesamowicie piszesz i udowadniasz to za każdym razem, gdy czytam Twoje słowa..to wspaniałe podsumowanie wchłonęłam niczym najlepszą książkę !! Miałaś ciekawy rok i sporo zrobiłaś. Kochana życzę Ci, by kolejny sprawił Ci wiele radości i spełnił Twoje oczekiwania !!

    Buziaki :**

    OdpowiedzUsuń
  49. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku, oby był jeszcze leszy niż poprzedni!

    OdpowiedzUsuń
  50. Bardzo fajnie Ci ten rok minął, ja nie lubię robić podsumowań, choć 2015 uznaję za udany! Zapraszam do mnie - melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Gratuluję mamusiu ;) Twoje dziecko jest świetne nawet bez dużych, niebieskich oczu :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Czekolada:D mniam, mniam, mniam :D
    Życzę tak samo szalonego 2016! ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Gratuluje! Sama zobaczysz teraz, ze nawet sie tak nie teskni za studiami, jak sie pracuje za pieniadze to mozna w pracy siedziec nawet od rana do wieczora.
    A co do maratonu, byc moze ogarne swoja astme w tym roku i postawilam sobie za cel bieganie na coraz dluzsze dystanse, ambitnie, ale nie bede sie poddawac.

    OdpowiedzUsuń
  54. Juz dość późno na życzenia noworoczne, ale również szczerze życzę Ci wszystkiego dobrego! :) a Twoje dziecko kocha naaaprawdę wiele osób! :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Nam rok 2015 minął bardzo miło i bez żadnych przykrości, mamy nadzieję, że ten rok również będzie spokojny. Chociaż odrobina szaleństwa by się przydała, zobaczymy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Wszystko pięknie, jak z bajki.

    OdpowiedzUsuń
  57. ah jakie piękne podsumowanie, a jak mnie tu dawno nie było... czas ucieka jak szalony. :)

    Dbaj o to swoje dzieciątko bo to prawdziwy skarb! :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie robię podsumowań. Ani na blogu, ani w życiu. To nie ma sensu. Jeśli chcesz iść na przód, każda chwila poświęcona przeszłości tylko cię od tego odciąga.

    OdpowiedzUsuń
  59. dla mnie 2015 rok był bardzo średni.. druga połowa była lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Musze zrobić swoje podsumowanie, dzięki za inspirację no i czekoladę plis :D Pięknie, ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
  61. Życzę Ci po raz kolejny Najlepszego w Nowym 2016 roku!!

    OdpowiedzUsuń
  62. Ja jakoś nigdy nie robię podsumowań roku, ale jak mam być szczera to mój rok nie był kolorowy :/

    OdpowiedzUsuń
  63. Moje podsumowanie było krótkie - o sukcesach pamiętać, porażki zamienić w sukces :D

    OdpowiedzUsuń
  64. Odpowiedzi
    1. Żyję żyję, ale dużo na głowie! :D Mam nadzieje, dzisiaj już wszystko ogarnąć i zająć się innymi rzeczami, w tym blogiem! :* A co u Ciebie kochana? :-)

      Usuń
  65. wszystkiego najlepszego na ten Nowy Rok :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Super podsumowanie, życzę wszystkiego dobrego w nowym roku :)
    http://tuniemanicciekawego.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  67. Dla mnie miniony rok był jak mój znak zodiaku - waga, popadał ze skrajności w skrajność, bardzo zmienny, dużo dobrego i dużo złego, w połowie przykry i smutny, w połowie bardzo szczęśliwy. Jestem nim rozgoryczona i zadowolona jednocześnie, ale nie mam poczucia spełnienia przez to. 2016 będzie lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ja czytam książki młodzieżowe. Ale chciałabym kiedyś sięgnąć po Stephena Kinga. I tu zauważyłam 1 błąd. My mamy już pani premier, a nie pana premiera. Oj, coś tak myślę że jestem twoim przeciwieństwem. Uwielbiam się opalać, objąć, wstawiać zdjęcia/filmiki na snapa czy na insta(teraz z tym walczę, postanowiłam nie używać tych apel przez 6 miesięcy), nie lubię pić kawy, i od czasu do czasu lubię obejrzeć sobie film ☺ jedna nasza wspólna cecha= obie chłoniemy seriale.

    OdpowiedzUsuń
  69. Podsumowań nigdy nie robię ale patrząc na mojego rocznego synka mam pewność, że zdecydowanie był to mój szczęśliwy rok:)

    OdpowiedzUsuń
  70. JA podsumowań nie robię zbyt dużych...ale oby ten rok był równie udany :)

    OdpowiedzUsuń
  71. Obserwuję;) i zapraszam do siebie w wolnej chwili ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Bardzo pozytywny post! Niech twoje "dziecko" się rozwija :)

    OdpowiedzUsuń
  73. W 2015 nie udało mi się odzyskać czegoś, co już dawno straciłam, niestety. Mam nadzieję, że w tym roku mi się to uda. Cóż, mówią, że nadzieja matką głupich.
    ,,Lśnienie" było dobrym filmu, o ile to ten, o którym myślę. Słońce już mnie nie łapało jak kiedyś... Wcześniej mogłam pobyć tylko trochę na słońcu i i wyglądać kilka dni później jak afroamerykanka.

    OdpowiedzUsuń
  74. Również mogę napisać, że w 2015 roku zostałam "matką" :)) :D Pozdrawiam Cię gorąco :*

    OdpowiedzUsuń
  75. Dla mnie ten rok był bardzo magiczny, można powiedzieć "przebudziłam się" :) Mam nadzieję, że nadejdzie taka chwila, że będę miała odwagę podzielić się swoimi przeżyciami:)

    OdpowiedzUsuń
  76. Mój rok 2015 był dobry. Dużo się nauczyłam o samej sobie, bardzo się zmieniłam :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Gratuluję osiągnięć, u mnie nie wydarzyło się nic ciekawego w tym roku, a raczej wydarzyły się niemiłe rzeczy, bo we wakacje pożegnaliśmy się z naszym psem który żył z nami 13 lat, więc było to przykre przeżycie, a przed Wigilią zmarł mój wujek, więc ten rok nie najlepiej będę wspominać.

    OdpowiedzUsuń
  78. było minęło, rok nie był najgorszy chyba ale nie pamiętam bo żyje tylko sprawami bieżącymi, podziwiam, że Ty potrafiłaś napisać coś o minionym roku

    OdpowiedzUsuń
  79. dużo się działo u ciebie :)
    gratuluję obrony i zostania mamą ! :)

    http://dalenadaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  80. Ale się u Ciebie działo :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Dla mnie ten rok był chyba odkryciem tego co faktycznie chce robić w życiu oraz testem. Mam nadzieję, że obecny będzie lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Dla mnie rok 2015 nie był dobry, ale ten zaczyna się już dużo lepiej i mam nadzieję, że i dla mnie jak i dla Ciebie będzie to bardzo dobry rok! :)
    Pozdrawiam serdecznie:) No i powodzenia na wydziale Prawa i Administracji:) podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń